MDK Kolbuszowa

Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem
Lasowiackie Zimioki 2017, Kolbuszowa Górna
Festiwal Żywej Muzyki - przeczytaj relację
Samouczek Jana Cebuli

Festiwal Psalmów Dawidowych, który w tym roku odbył się w dniach 25 sierpnia – 3 września, to efekt działań Fundacji SOAR (nazwa pochodzi od biblijnego miasta, w którym schronił się sprawiedliwy Lot po ucieczce z Sodomy i Gomory). W czasie festiwalu mieszkańcy Markowej, Rzeszowa i Kolbuszowej mieli możliwość uczestnictwa w wyjątkowych wydarzeniach artystycznych, których celem była popularyzacja idei i działalności muzeum im. Ulmów w Markowej.

  Tegoroczny finał drugiej edycji festiwalu miał miejsce na kolbuszowskim stadionie. Blisko siedmiotysięczna publiczność miała przyjemność wziąć udział w koncercie Piotra Rubika w towarzystwie wrocławskiego chóru, jeleniogórskiej orkiestry oraz solistów. Nim Grzegorz Boratyn zapowiedział mistrza, wystąpił Zespół Wokalny "Soul". Uzdolnione wokalnie dzieci i młodzież pięknie zaśpiewały. W ich repertuarze znalazła się także pieśń poświęcona tragedii Ulmów (rodziny, która zginęła zastrzelona przez niemieckich żandarmów wraz z rodziną żydowską, której próbowała uratować życie). Stosownie do pogody Magdalena Kołcz (skrzypce) i Aneta Czach (fortepian), wykonały po mistrzowsku w duecie ,,Zimę” z czterech pór roku Antonio Vivaldiego. Dwugodzinny koncert Piotra Rubika zawierał największe przeboje artysty w dobrej obsadzie solistów. „Psalmy Dawidowe” czytał aktor Jakub Wieczorek. Widzowie żywo reagowali na poczynania artystów. Przy cieszącym się zainteresowaniem publiczności wydarzeniu pogoda nie jest istotna, było zimno, ale deszcz odpuścił. Atmosfera była wyjątkowo gorąca, a impreza świetnie przygotowana logistycznie, w czym duży udział mieli kolbuszowianie: Katarzyna Liszcz-Starzec i Mateusz Starzec. Strach pomyśleć, co by było, gdyby pokazało się słońce. Większość publiczności stanowili przyjezdni. Po raz pierwszy w naszym mieście gościliśmy taką liczbę świetnych artystów, wymagających tak dużej sceny.

Rekord widzów nie został pobity (koncert Le Moor, T.Love i Habakuk zgromadził najliczniejszą, jak do tej pory publiczność: ok. 10 tysięcy osób), lecz biorąc pod uwagę rodzaj widowiska, należy zdjąć czapkę z głowy przed Bogdanem Romaniukiem, który ten finałowy koncert festiwalu umiejscowił w naszym mieście i to na dodatek w dniu 49 urodzin kompozytora i dyrygenta Piotra Rubika. Prezent, jakim obdarował z tej okazji publiczność- bardzo dobry występ, na pewno na długo będzie zapamiętany.

/zdjęcia: Magdalena Małaczyńska